

W ich oczach nie pojawia się już nutka zszokowania, zadziwienia, przerażenia. Oni nas akceptują! Oni starają się nas zrozumieć i wreszczie!!! Oni zaczęli strykować z nami;) Koleżanka zrobiła sobie czapeczkę na szydełku, a druga oddała innej pokrowiec na apara, który jej zrobiłam i stanowczo zażądała drutów i włóczki i zrobiła sobie sama:) Teraz ma plany zrobić sfilcowane etui na komuter.
