Zostało mi trochę włóczki z zielonego ocieplacza. Wymyśliłam z niej ciepłe rękawiczki robione z podwójnej nitki.

Teraz mam prawdziwy zimowy komplet na ohydną, długą i ciemną norweską zimę.

Rękawiczki wykonałam za pomocą pięciu drutów. Myślałam, że jest to nie do zrobienia przeze mnie, ale okazało się, że nie jest to wcale taka trudna technika.
> Z rękawiczkami jest trochę zabawy, ale od czasu do czasu można spróbować, tym bardziej, że wyszły mi 2 takie same, a to jest zachęcające;)